Tu natura wyznacza drogę
Bliskie sąsiedztwo Poleskiego Parku Narodowego, rozległe lasy i jeziora Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego sprawiają, że okolice Białasówki najlepiej odkrywać bez pośpiechu.
Można ruszyć na długi spacer przez las, obserwować ptaki, szukać śladów zwierząt albo po prostu wybrać drogę, która wygląda najbardziej kusząco, i zobaczyć, dokąd prowadzi.
Poleski Park Narodowy
Białasówka leży w otulinie Poleskiego Parku Narodowego – krainy torfowisk, bagien, podmokłych lasów i rozległych łąk. To jeden z tych zakątków Polski, w których natura wciąż potrafi grać pierwsze skrzypce.
Tutejsze ścieżki i drewniane kładki prowadzą przez miejsca, które chwilami bardziej przypominają daleką północ niż Lubelszczyznę. Warto zabrać lornetkę, aparat i trochę cierpliwości – tutaj najciekawsze rzeczy często dzieją się wtedy, kiedy człowiek na chwilę przestaje się spieszyć.
Lasy
Przepastne lasy zaczynają się właściwie za progiem Białasówki. Można spacerować długo, nie spotykając nikogo, słuchać ptaków i szumu drzew, a jesienią wrócić z wyprawy z koszykiem grzybów.
Jesiennymi wieczorami rykowisko jeleni słychać czasem już przy domu. W najbliższej okolicy można też obserwować zlotowiska żurawi – jeden z tych spektakli, przy których nawet największy gaduła na chwilę milknie.
Jeziora
Latem las można zamienić na wodę. W okolicy znajdują się jeziora Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego – dobre zarówno na kąpiel i leniwe popołudnie nad wodą, jak i na całodniową wycieczkę.
[TU JESZCZE WPISZEMY 2–3 JEZIORA, KTÓRE DOMINIKA NAPRAWDĘ POLECA.]
Dzikie Polesie
Kawałek dalej rozciągają się Lasy Sobiborskie i Włodawskie. To właśnie w tej części Polesia można spotkać jednego z najrzadszych mieszkańców polskich lasów – puszczyka mszarnego.
Okolica Białasówki nie jest więc tylko tłem dla pobytu. Jest jego częścią. Można spędzić dzień na odkrywaniu Polesia, a wieczorem wrócić leśną drogą do domu, rozpalić ogień i słuchać, jak las powoli przejmuje nocną zmianę.
WARTO ZOBACZYĆ
Poleski Park Narodowy
Warto wybrać jedną z tutejszych ścieżek przyrodniczych prowadzących przez torfowiska, mokradła i lasy.
[Tu później wpiszemy 2–3 konkretne trasy polecane przez Dominikę.]
Włodawa – miasto trzech kultur
Po dniu spędzonym wśród lasów można wybrać się do Włodawy – miasta, w którego historii spotykają się tradycje żydowska, prawosławna i katolicka. Warto zobaczyć zespół synagogalny, cerkiew oraz barokowy kościół św. Ludwika.
Lasy Sobiborskie
Kierunek dla tych, którzy chcą jeszcze więcej dzikiej przyrody, ciszy i obserwacji ptaków. Rozległe kompleksy leśne i mokradła są jednym z najbardziej niezwykłych przyrodniczo fragmentów tej części Polesia.
Sobibór
To miejsce o zupełnie innym charakterze. Znajduje się tu teren byłego niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady. Jeśli zdecydujecie się go odwiedzić, warto potraktować tę wizytę jako osobną podróż – miejsce pamięci wymagające czasu, ciszy i szacunku.
A jeśli nie macie ochoty nigdzie jechać? Zostańcie. Czasem najpiękniejszą okolicą Białasówki okazuje się ta, którą widać z hamaka.