Dom w sercu lasu, gdzie czas  płynie wolniej.
Kiedy zjedziecie z asfaltu, a opony zaczną cicho szumieć po piaszczystej drodze, świat za Wami powoli zostanie   w tyle.  Po kilku kilometrach trudno oprzeć się wrażeniu, że przekraczacie granicę między codziennością a światem,  w którym czas płynie zupełnie inaczej. Trochę jak wtedy, gdy jako dzieci wierzyliśmy, że po drugiej stronie drzwi starej szafy czeka zupełnie inny świat.
Tutaj czas płynie cicho, w rytmie pór roku i natury – spokojnie i niespiesznie. W sercu tej niewielkiej osady znajdziecie Białasówkę – drewniany dom i siedlisko, w którym czas przysiadł na chwilę na ławeczce, żeby odpocząć od trudu pchania świata do przodu.
Nie znajdziecie tu luksusów, do których przyzwyczaił nas współczesny świat. Nie ma telewizora, bieżącej wody ani miejskiego pośpiechu. Do toalety trzeba podreptać przez podwórko, wodę przynieść ze studni, a ogień w piecu rozpalić własnymi rękami.
No chyba, że luksusem jest dla Was wszechobecny spokój lasu. Nagrzanie wody do kąpieli na kuchni kaflowej. Przyrządzenie posiłku na żywym ogniu. Prysznic pod gołym niebem z widokiem na las. Gwiezdne niebo nad głową. Ognisko do późnej nocy i słodkie nicnierobienie w kokonie hamaka.
A gdy pada deszcz, Białasówka zwalnia jeszcze bardziej. Możecie zanurzyć się w dźwiękach wyjątkowej kolekcji winyli, usiąść z kubkiem herbaty na przeszklonej werandzie, przeczytać książkę przy kominku albo upiec chleb w kuchni kaflowej i pozwolić, by zapach drewna oraz ciepło pieca wypełniły cały dom.
Dom otaczają ponad dwa hektary lasu i dzikiej przyrody. To miejsce zadbane, ale wciąż trochę dzikie. Gniazdują tu dudki, puszczyki i myszołowy, stałymi bywalcami są sarny, jelenie oraz zające. Nietrudno natknąć się na tropy łosia, a lis o świcie lubi przycupnąć na ścieżce prowadzącej do wychodka.
Las zagląda również do wnętrza domu. Ptaki śpiewają nie tylko za oknami, przysiadły także na obrazach, ceramice, książkach i drobnych przedmiotach, bo gospodyni od zawsze ma do nich szczególną słabość. Meble z historią, naturalne materiały i rodzinne pamiątki sprawiają, że Białasówka ma duszę, którą trudno opisać, ale łatwo poczuć.
Białasówka nie próbuje być luksusowym hotelem ani modnym glampingiem. Jest dokładnie tym, czym była od zawsze prawdziwym domem w lesie. Miejscem, w którym można zwolnić, odetchnąć pełną piersią i przypomnieć sobie, że największym luksusem nie jest to, co mamy, lecz to, czego coraz częściej nam brakuje – cisza, czas i bliskość natury.
Back to Top